- Nie proponujemy Polsce maszyn M-346FA jako zwykłego następcy Su-22. Nasza maszyna ma dużo więcej do zaoferowania – stwierdza prezes Leonardo Poland Marco Lupo w rozmowie z Marcinem Piaseckim z „Rzeczpospolitej”. Jak wymienia, maszyna może realizować ataki powietrze-ziemia z wykorzystaniem broni precyzyjnej, rekonesans, wsparcie taktyczne dla operacji morskich, walkę elektroniczną (przy wykorzystaniu specjalnego zasobnika), czy też nadzór przestrzeni powietrznej.

 

Prezes Lupo zauważa, że koncern Leonardo ma bardzo dobre doświadczenia we współpracy z polskim przemysłem. - Oferta związana z samolotem bojowym M-346FA to program dojrzały, a tym samym wolny od ryzyka rozwojowego. Jednocześnie jest to system otwarty na dalsze prace, więc świetnie nadaje się do kooperacji z polskim przemysłem i opracowania wersji, która będzie dopasowana do potrzeb klienta, czyli wymagań Sił Zbrojnych RP - podkreśla. Wskazuje też, że w struktury Leonardo jest zaangażowany włoski rząd, co daje gwarancję efektywnej współpracy.

Prowadzący rozmowę Marcin Piasecki z „Rzeczpospolitej” zapytał, czy toczą się już negocjacje ze stroną polską ws. zakupu maszyn M-346FA. - Tak, rozmawiamy z potencjalnymi partnerami. To które firmy bądź instytuty badawcze dołączą do projektu będzie zależało od strony polskiej – odparł prezes Leonardo Poland.

- Oczywiście skala współpracy, rozmiary zaangażowania będą w dużej mierze zależeć od wielkości zamówienia – dodał.

W dalszej części rozmowy podkreślił efektywność M-346FA w realizacji scenariuszy operacyjnych przy bardzo niskim koszcie wykonywanych lotów. - Ten aspekt szczególnie uwidoczni się w Polsce ze względu na liczne cechy wspólne dotyczące wymagań logistycznych oraz szkolenia pilotów w związku z tym, że polskie Siły Powietrzne użytkują już samoloty szkolenia zaawansowanego M-346 AJT Bielik – zauważył.

Wskazał tez na zdolność działania M-346FA w środowisku sieciocentrycznym, co zapewnia mu interoperacyjność z samolotami F-16 i F-35. - M-346FA może przejąć część ich zadań przy znacząco niższych kosztach. W przybliżeniu oszczędność może osiągnąć poziom od 1/10 do 1/5 kosztów utrzymania, paliwa oraz zakupu w porównaniu do większych maszyn, takich jak F-16 oraz F-35 – wyliczał prezes Lupo.

Pożegnanie z Iskrą