– Szukamy świetnych pilotów, którzy zasiądą za sterami F-35 – mówi w wywiadzie dla portalu Polska-Zbrojna.pl gen. bryg. pil. Ireneusz Nowak, szef Zarządu Wojsk Lotniczych. Ujawnia też, że 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego uzyskało certyfikat FF (Introduction for Fighter Fundamentals) dla szkolenia realizowanego na maszynach M-346 Bielik.

 

Obowiązki szefa Zarządu Wojsk Lotniczych i jednocześnie zastępcy inspektora sił powietrznych gen. bryg. pil. Ireneusz Nowak pełni od początku tego roku. Jak mówi, polskie siły powietrzne od pewnego czasu zabiegały o certyfikację polskiego szkolenia na M-346 Master, tak aby było ono równoważne z amerykańskim szkoleniem na T-38 do poziomu IFF (Introduction for Fighter Fundamentals). - Kilka tygodni temu taka certyfikacja została przeprowadzona i wypadła pomyślnie. 4 .Skrzydło Lotnictwa Szkolnego otrzymało dokumenty uprawniające do szkolenia, które będzie tożsame z tym, które odbywa się w USA – podkreśla szef Zarządu Wojsk Lotniczych, pełniący te obowiązki od stycznia bieżącego roku.

Uważa przy tym, że to wielki sukces, bo teraz szkolenie będzie szybsze i tańsze. - Osobiście mam też nadzieję, że dzięki temu certyfikatowi Dęblin – a więc i Lotnicza Akademia Wojskowa, i 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego – stanie się w przyszłości międzynarodowym ośrodkiem szkoleniowym, choćby dla państw Trójmorza, takich jak Słowacja, Bułgaria, Rumunia, a być może i Ukraina – mówi dziennikarce Polski Zbrojnej.

W dalszej części rozmowy gen. Nowak zauważa jednak pewne mankamenty dotychczasowego modelu szkolenia, realizowanego w Dęblinie. - Widzę problemy, z którymi od lat boryka się lotnictwo szkolne. Bez względu na to, czy mówimy o śmigłowcach, transportowcach, czy o samolotach szybkich, szkolenie prowadzą w większości żołnierze, którzy stają się instruktorami tuż po promocji. Nie mają więc żadnego doświadczenia w jednostkach liniowych. Nie ma przepływu kadr, nie ma wymiany doświadczeń, nie ma więc wiedzy o najnowszych trendach w taktyce, technikach i procedurach – wymienia.

Jak zauważa, także w USA wyznacza się absolwentów uczelni do roli FAIP (First Assignment Instructor Pilot). - Ale nie ma możliwości, by spędzali oni w jednostkach szkolnych całą karierę – podkreśla generał.

Sytuację mają zmienić podejmowane już działania; do Dęblina są rotacyjnie wysyłani doświadczeni piloci z 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, aby przez kilka miesięcy przekazywać umiejętności i wiedzę, ale i oczekiwań jednostek liniowych.

Cała rozmowa z gen. bryg. pil. Ireneuszem Nowakiem na stronie polska-zbrojna.pl i w naszym przeglądzie mediów.

 

Źródło: polska-zbrojna, fot. Piotr Łysakowski / wojsko-polskie.pl